Źródła i katalizatory homofobii w tradycji biblijnej i kościelnej

Zachowanie tożsamości Izraela wśród otaczających narodów

Starotestamentowy Bóg Jahwe jest zazdrosny. Aby odgrodzić Żydów od codziennych kontaktów z okolicznymi plemionami, w Biblii Hebrajskiej zakazano popularnych wśród sąsiednich ludów form zachowań seksualnych oraz kulinarnych specjałów (koźlę w mleku matki, wieprzowina itd.). Izraelita nie powinien postępować jak poganin, dla którego seks i spożywanie pokarmów były częścią magicznego obrzędu:

„Nie zawierajcie z nimi małżeństw: swojej córki nie oddawaj ich synowi ani ich córki nie bierz dla swego syna, ponieważ odwróciłaby twojego syna ode Mnie, aby służył innym bogom” (Pwt 7,3–4).

Seksualne i żywieniowe zakazy Biblii Hebrajskiej wyznaczały granicę etniczno-religijną (środek wychowawczy i polityczny), a nie ontologiczną moralność.

Legenda o zagładzie Sodomy i Gomory jako czarny PR

Opowieść o Sodomie miała wyjaśniać pochodzenie ludów zamieszkujących Kanaan i Zajordanię (mit etiologiczny). Jest przykładem politycznie motywowanego czarnego PR-u stworzonego przez autora Księgi Rodzaju „z perspektywy czasu”.

W biblijnej opowieści mieszkańcy Sodomy zamierzali zgwałcić nawet Aniołów Jahwe, a nie tylko sprawiedliwego Lota (Rdz 19,9):

„Gdzie są ci, którzy przyszli do ciebie tej nocy? — krzyczeli. — Wyprowadź ich do nas, będziemy ich gwałcić!” (Rdz 19,5).

Jednak zasadniczo historia Sodomy nie dotyczy seksu (jest to kwestia drugorzędna), lecz zbiorowej przemocy i odrzucenia Bożych posłańców. Współczesnym odpowiednikiem „grzechu mieszkańców Sodomy” nie jest miłość osób tej samej płci, lecz gwałt na mężczyznach w więzieniach.

Rytualne przebieranie się (zakaz cross-dressingu)

W starożytnych tekstach Bliskiego Wschodu przykłady przebierania się w odzież płci przeciwnej najczęściej występują w materiałach o charakterze kultowym lub prawnym. Ze względu na związek z innymi religiami przebieranie się zostało nazwane w Księdze Powtórzonego Prawa „obrzydliwością” i objęte zakazem dla starożytnych Żydów (Pwt 22,5).

Prostytucja kultowa

Rytualne orgie stanowiły nieodłączną część kultów Kanaanu i miały zapewniać płodność ziemi, bydła i ludzi. W prostytucji kultowej uczestniczyli również mężczyźni spośród sług świątyni. Aby przeciwstawić się wpływom obcych kultów, starożytni Żydzi wprowadzili zakaz wnoszenia do świątyni zarobku męskiego prostytutki:

„Nie będzie wśród synów Izraela świątynnego prostytutki. Nie wnoś zapłaty prostytutki do domu Pana” (Pwt 23,17–18).

Zakaz stosunków homoseksualnych w kontekście kultu i bałwochwalstwa

W Starym Testamencie istnieje bezpośrednie tabu dotyczące stosunków homoseksualnych:

„Nie naśladujcie obyczajów Egiptu, gdzie mieszkaliście, ani obyczajów Kanaanu, dokąd was prowadzę. Nie postępujcie według ich praw. Nie będziesz obcował z mężczyzną jak z kobietą: jest to obrzydliwość” (Kpł 18,2–3,22; 20,13).

Następnie wyjaśnione zostaje, dlaczego jest to niedopuszczalne:

„Nie kalajcie się tym wszystkim. Tym wszystkim kalały się narody, które wypędzam przed wami, robiąc wam miejsce… Przestrzegajcie moich ustaw i nie postępujcie według obrzydliwych zwyczajów, które były przestrzegane przed wami; nie kalajcie się nimi. Ja jestem Pan, wasz Bóg” (Kpł 18,24.30).

Relacje seksualne dwóch mężczyzn są tutaj wspomniane w kontekście obrzędów religijnych Egipcjan i mieszkańców Kanaanu.

I rzeczywiście: „sodomia była praktykowana na starożytnym Bliskim Wschodzie w kontekście rytualnym lub magicznym. Przykłady sodomii występują w mitologii ugaryckiej” (Biblijny komentarz kulturowo-historyczny).

Niektórzy badacze uważają, że chodzi o praktyki rytualne w świątyniach obcych bogów, prostytucję świątynną i orgie kultowe Kananejczyków. W takim ujęciu tekst nie dotyczy form seksualności, lecz praktyk pogańskich.

Seks osób tej samej płci jako kara Boża za bałwochwalstwo

W Biblii Bóg wielokrotnie zapowiadał jako karę za nieposłuszeństwo odebranie ludziom rozumu. W niektórych przypadkach Jahwe groził wręcz klinicznym szaleństwem (Pwt 28,28.34).

Jahwe miał jednak jeszcze dwa wyrafinowane sposoby upokorzenia nieposłusznych ludzi:

— zmusić ludzi do zbezczeszczenia się własnymi ofiarami: składania w ofierze własnych pierworodnych, „aby poznali, że Ja jestem Panem!” (Ez 20,24–26);

— „wydać pogan na pastwę bezwstydnych namiętności”, aby „zamienili naturalne współżycie na przeciwne naturze, popełniając bezwstyd i sami na sobie ponosząc należną karę za swoje błądzenie” (Rz 1,26–27).

W ten sposób stosunki homoseksualne mężczyzn i kobiet przedstawione są w Biblii jako kara Boża, jako forma szaleństwa.

Starotestamentowy zakaz stosunków homoseksualnych jako naruszenie ról płciowych

Możliwe, że zakaz spania z mężczyzną „jak z kobietą” oznacza, że mężczyzna nie powinien zajmować pozycji kobiecej. W takim przypadku tabu dotyczące roli pasywnej wiąże się z patriarchalnym pojęciem honoru i dominacji. Hańba polegałaby tutaj na obniżeniu statusu mężczyzny jako dominującego, co wiąże się ze specyfiką kultury starożytnego Bliskiego Wschodu.

Hierarchiczne wyobrażenia płci u filozofów antycznych

Mieszkańcy późnego Cesarstwa Rzymskiego myśleli za pomocą par kategorialnych: aktywne/pasywne, duchowe/cielesne, porządek/chaos, forma/materia, męskie/żeńskie. Kategorie te zostały sformułowane przez Arystotelesa. W jego hierarchicznym modelu

„mężczyzna w stosunku do kobiety z natury jest wyższy i panuje, kobieta zaś znajduje się w poddaństwie”.

Jeśli mężczyzna (w sensie archetypicznej zasady) zaczyna działać jak „zasada przyjmująca”, czyli odgrywać rolę kobiety (na przykład w zachowaniu seksualnym), to dla Arystotelesa jest to logicznie sprzeczne z naturą rzeczy: to, co z natury jest aktywne, nie może pełnić funkcji pasywnej.

Arystoteles postrzegał w ten sposób również inne „pomieszania kategorii”: niewolnik zachowujący się jak pan albo zwierzę, któremu przypisuje się rozum — wszystko to były dla niego logiczne niezgodności, a nie po prostu zakazy moralne.

Jeśli w stosunki seksualne wchodziło dwóch dojrzałych, wolnych mężczyzn, w starożytności uważano, że taka relacja seksualna jest sprzeczna z naturą jedynie w przypadku jednego z partnerów — tego, który zajmował pozycję podporządkowaną. Wskazane idee Arystotelesa dotyczące mężczyzny jako istoty z natury panującej oraz kobiety jako istoty z natury poddanej wywarły wpływ na ortodoksyjne chrześcijaństwo. Na przykład bł. Teofilakt Ochrydzki uważał seks analny w roli receptywnej za hańbę dla mężczyzny:

„(Apostoł) nazywa malakoi tych, nad którymi dokonuje się tego, co haniebne” (Komentarz do Pierwszego Listu do Koryntian).

Podobne poglądy mieli biskupi III wieku:

„oszalali od występnej furii wyrzekli się samych siebie i spieszą odgrywać cudzą rolę. Ogarnieni niezdrowym pożądaniem mężczyźni rzucają się na mężczyzn” (Cyprian z Kartaginy, Do Donata).

Sprzeciw wczesnego Kościoła wobec gnostyckich form rozwiązłości

Gnostyckie idee przeciw seksowi

„List Barnaby” — chrześcijański tekst z I–II wieku, który wywarł znaczny wpływ na wczesne chrześcijaństwo. W księdze tej widoczny jest wpływ gnostycyzmu. Biblijny zakaz spożywania zająca, hieny i łasicy autor „Listu” przedstawił czytelnikowi jako zakaz niektórych praktyk seksualnych: wykorzystywania dzieci, zmiany ról seksualnych i fellatio (seksu oralnego polegającego na stymulacji prącia ustami). Metodę tę rozwijał później prezbiter Klemens Aleksandryjski (+215). Odwołując się do arystotelesowskiej kategorii „natury”, Klemens określał niektóre formy relacji seksualnych między ludźmi jako „przeciwne naturze”, na przykład seks analny.

Gnostycka egzegeza

Zwolennicy gnostyka Bazylidesa interpretowali słowa Chrystusa o eunuchach (Mt 19,12) jako odniesienie do naturalnych cech mężczyzn:

„Niektórzy z natury są podobni do kobiet i naśladują ich obyczaje. Tacy lepiej, żeby się nie żenili. Są eunuchami od urodzenia” (Klemens Aleksandryjski, Kobierce).

Rytuały seksualne gnostyków

Rytualne spożywanie przez mężczyzn własnego nasienia (rytuały eucharystyczne fibionitów, o których opowiada Epifaniusz) sugeruje, że niektórzy gnostycy praktykowali seks wykluczający zapłodnienie, aby „zniszczyć dzieła kobiety” (Ewangelia Egipcjan), uniemożliwiając poczęcie i narodziny dzieci.

Tendencje manichejskie i zasadnicza niechęć do seksu

Od III wieku w środowisku chrześcijańskim rozpowszechniały się idee manichejczyków, którzy postrzegali pożądanie seksualne jako narzędzie ciemnych sił. Podobny pogląd na seksualność mieli również zwolennicy Eustacjusza z Sebasty, co miało jednoznacznie wpłynąć na wielu mnichów IV wieku.

Takie antyseksualne idee przyczyniły się do przesunięcia uwagi zwolenników wczesnej ortodoksji z społecznego i religijnego wymiaru grzechu mieszkańców Sodomy wyłącznie na wymiar seksualny.

W pewnym momencie bizantyjscy egzegeci zapomnieli o biblijnym dyskursie dotyczącym relacji seksualnych ludzi i aniołów (młodzieńcy-Aniołowie i mężczyźni Sodomy, Synowie Boży i córki ludzkie). W rezultacie interpretacja trudnych miejsc Biblii sprowadziła się do potępienia form seksualności.

Mieszkańców Sodomy zaczęto postrzegać przede wszystkim jako zboczeńców, którzy codziennie uprawiali nienaturalny rozpustny seks

„tylko z chłopcami (ἐν παισὶν ἐπέμενον)” (św. Jan Chryzostom).

W ten sposób w Kościele starożytnym pojawił się nowy mit o grzechu sodomskim. Oddzielił się on od biblijnego pierwowzoru i zaczął żyć własnym życiem. Termin „sodomia” zaczął oznaczać wszelkie formy kontaktów seksualnych, które nie były ukierunkowane na prokreację: relacje pozamałżeńskie, seks między mężczyznami, zoofilię, stosunek analny, pozycję seksualną „kobieta na górze”, seks oralny i inne. W późnym średniowieczu akcent przesunął się w stronę homoseksualnych kontaktów między mężczyznami.

Osobiste doświadczenia chrześcijańskich biskupów

Największy święty Kościoła zachodniego — bł. Augustyn — w młodości mieszkał w Kartaginie, „gdzie wszystko wokół tchnęło rozkoszą zakazanej miłości”. W tym czasie Augustyn zakochał się w chłopaku:

> „słodko było mi kochać i być kochanym, zwłaszcza gdy mogłem cieszyć się ciałem ukochanej osoby. Mąciłem źródło przyjaźni brudem pożądania i zaciemniałem jej blask piekielnymi pragnieniami” (Augustyn z Hippony, Wyznania III, 1).

Ich namiętna relacja miłosna trwała rok, po czym przyjaciel Augustyna zachorował i zmarł. Później przyszły święty miał liczne relacje z chłopcami, a równocześnie dzielił łoże ze swoją konkubiną.

Zostawszy biskupem, Augustyn żałował seksualnych przyjemności młodości i zdecydowanie odrzucał możliwość legalnych relacji homoseksualnych. Poglądy Augustyna na seks jako „bolesne pożądanie ciała” wywarły istotny wpływ na kształtowanie się doktryny chrześcijańskiej: cała seksualność zaczęła być postrzegana przez pryzmat wstydu i winy.

Prawo rzymskie i świeckie przepisy przeciwko stosunkom homoseksualnym

Na przełomie IV i V wieku św. Jan Chryzostom faktycznie wzywał do zabijania mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami:

„Skąd wtargnęło to pożądanie, obrażające ludzką naturę niczym wrogowie? Twierdzę, że oni (mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami) są gorsi od morderców, ponieważ lepiej umrzeć, niż żyć po takim zbezczeszczeniu… zniszczyłeś swoje istnienie jako mężczyzna, uczyniłeś z siebie zamiast człowieka nie psa, lecz zwierzę bardziej godne pogardy niż pies, i zasługujesz na wygnanie zarówno od mężczyzn, jak i od kobiet, oraz na ukamienowanie”.

6 sierpnia 390 roku wydano edykt, który wszedł do Kodeksu Teodozjusza (Codex Theodosianus, 9.7.6):

„Wszyscy ci, którzy mają haniebny zwyczaj skazywania męskiego ciała na wykonywanie kobiecej roli… powinni odpokutować za swoją winę w mściwym ogniu na oczach całego ludu”.

W ustawodawstwie cesarza Justyniana seks między mężczyznami został uznany za „przeciwny naturze”, powiązany z gniewem Boga, trzęsieniami ziemi i klęskami. Uznano go za przestępstwo zasługujące na śmierć, ponieważ państwo powinno wykorzeniać grzech, w przeciwnym razie ucierpią „wszyscy”, a nie tylko winni.

Antynaukowe wyobrażenia starożytnych

Archaiczna świadomość wychodziła z założenia o ograniczonej ilości męskiego nasienia: można je było i należało wykorzystywać wyłącznie do poczęcia dzieci. Relacje osób tej samej płci uważano za „bezpłodne wylewanie nasienia”, a zatem za marnowanie siły życiowej mężczyzny. Dlatego postrzegano je jako praktyki podważające męskość, osłabiające ciało i ród, a tym samym jako społecznie niebezpieczne i zakazane:

„Człowiek tak bardzo traci siły życiowe przez wytrysk… dlatego wydzielanie materii niszczy zdrowie i osłabia oraz zmniejsza siły organizmu. Siać wolno tylko żonatemu… Bezładne wyrzucanie nasienia jest całkowicie przeciwne naturze” (Klemens Aleksandryjski, Wychowawca, ks. I, 10).

Ponadto chrześcijańscy nauczyciele błędnie powoływali się na fizjologię zwierząt (zająca i hieny), aby zakazywać niektórych praktyk seksualnych i pozycji:

„Nawet zwierzętom natura nie pozwala wydzielać nasienia do ujścia przeznaczonego na odchody… Wszyscy powinni uznać, że sama natura sprzeciwiła się współżyciu mężczyzny z mężczyzną. Niedozwolona jest przy tym nienaturalna pozycja” (Klemens Aleksandryjski, Wychowawca).

Walka katolickiej inkwizycji z sodomitami

Od końca XV wieku w Europie zaczął rozpadać się dawny obraz świata. Aby przezwyciężyć społeczne fobie, władzom kościelnym i świeckim zależało na wykrywaniu wrogów porządku społecznego i publicznym ich wykonywaniu egzekucji. W tamtym czasie „wrogami ludu” stali się heretycy, czarownice i sodomici. Od bł. Augustyna przez Tomasza z Akwinu w nauczaniu Kościoła katolickiego utrwaliło się przekonanie, że akty seksualne bez możliwości poczęcia naruszają porządek stworzenia („przeciw naturze”) i obrażają majestat Boga. Uważano, że jeśli społeczeństwo toleruje sodomitów, Bóg ukarze wszystkich bez wyjątku, zsyłając na ludzi trzęsienia ziemi, zarazę, głód i klęski wojenne. Egzekucje sodomitów postrzegano wówczas jako „ochronę społeczeństwa”.

Pojawienie się pojęcia orientacji seksualnej i homoseksualności

Pojęcie homoseksualności pojawiło się bardzo późno — w XIX wieku. Wcześniej relacje osób tej samej płci postrzegano zupełnie inaczej. Zachowań, rytuałów, pocałunków, więzi emocjonalnych, a nawet zabaw seksualnych nie traktowano jako przejawów określonej orientacji seksualnej.

Temat seksualności w Biblii i dziełach Ojców Kościoła ujmowany jest w ramach starożytnych kategorii zachowania, a nie współczesnej koncepcji orientacji:

„zmieniając rozkosze na rozkosze, kochając się z chłopcami i zdradzając małżonki” (Klemens Aleksandryjski, Wychowawca).

Moralność społeczna i kanony kościelne nie uważały form męskiej przyjaźni i miłości (z wyjątkiem seksu analnego) za coś wstydliwego. Jednak w XX wieku wszystko się zmieniło. W obliczu jakiegokolwiek przejawu więzi emocjonalnej (pocałunków, uścisków itd.) przeciętny człowiek bez wahania utożsamia to, co się dzieje, z „grzechem sodomskim”, podejrzewając, że przejaw męskiej przyjaźni i czułości musi wiązać się z seksem analnym (jest to błąd).

Stało się to katalizatorem homofobii i znacznie zubożyło emocjonalne życie ludzi.

W XXI wieku Rosyjski Kościół Prawosławny ogłosił ten błąd swoim oficjalnym nauczaniem. W jego „Podstawach koncepcji społecznej” grzech mieszkańców Sodomy utożsamiany jest nie tylko z męskim seksem analnym, lecz także ogólnie z homoseksualnymi relacjami seksualnymi, choć nie jest to jedno i to samo.

Powrót milionów ludzi do społeczeństwa radzieckiego z obozów stalinowskich

Masowy powrót byłych więźniów Gułagu w latach 1953–1960 nasilił homofobię, ponieważ przyniósł do społeczeństwa więzienny system kast seksualnych, powiązał pasywną rolę w seksie z pojęciem „śmierci społecznej”, wzmocnił kult twardej męskości i dominacji. W rezultacie powstało radzieckie zjawisko:

„homoseksualista” — to nie tylko człowiek z „niewłaściwą seksualnością”, lecz „niemężczyzna”, podczłowiek, ktoś odrażający i niebezpieczny dla społeczeństwa.

Strach przed znalezieniem się „na dole” wywoływał odrazę do samej idei. W rezultacie homofobia stała się częścią „normalnej, zdrowej męskiej świadomości”.

Podsumowanie

Opis zagłady Sodomy w Księdze Rodzaju miał charakter polityczny i ilustrował starożytnym Żydom zemstę Jahwe za zbiorową przemoc i próbę zgwałcenia Aniołów. W księgach Nowego Testamentu nie ma nacisku na seks, a odrzucenie Jezusa przez Żydów przedstawiane jest jako grzech cięższy niż grzech mieszkańców Sodomy.

Zakaz z Księgi Kapłańskiej dotyczący spania z mężczyzną jak z kobietą jest, jak się wydaje, barierą etniczno-religijną, której celem było oddzielenie Żydów od kontaktów z okolicznymi plemionami, gdzie różne formy zachowań seksualnych praktykowano w ramach obrzędów kultowych (w tym męską prostytucję świątynną). Dotyczy to również zakazu przebierania się w odzież drugiej płci, co miało być praktykowane w obrzędach szamańskich w celu kontaktowania się z duchami innej sfery (Nieba lub Ziemi).

Od II wieku n.e. we wczesnym Kościele nasilały się tendencje antyrodzinne. Sprzyjało temu rozpowszechnianie się idei gnostyckich i manichejskich, a także monastycznych idei rezygnacji z seksu. W tej atmosferze opowieść o zagładzie Sodomy zaczęła być postrzegana wyłącznie w dyskursie seksualnym.

Zakaz męskiej prostytucji kultowej w Księdze Powtórzonego Prawa dla św. Cyryla Aleksandryjskiego stracił wszelkie znaczenie religijne i był przez niego interpretowany w kategoriach pożądania i chciwości.

W IV wieku chrześcijańscy biskupi zaczęli fantazjować, że mieszkańcy Sodomy utrzymywali stałe relacje seksualne z chłopcami. Do kategorii grzechu sodomskiego zaczęto zaliczać wszelkie formy seksualności wykluczające poczęcie dzieci, nawet pozycję seksualną „jeźdźca” (aluzja do kazirodczego stosunku Lota z córkami).

Metafora Heraklita dotycząca relacji między naturą a etyką znalazła swoje rozwinięcie w dziełach Arystotelesa, przeniknęła do literatury międzytestamentalnej, a następnie do ksiąg Nowego Testamentu. Odwołując się do „natury” odzwierciedlającej zamysł Stwórcy, Ojcowie Kościoła IV wieku często używali pojęcia „przeciw naturze” w odniesieniu do zachowań seksualnych. Słabo orientując się w fizjologii zwierząt, czerpali inspirację ze starożytnych opisów przyrody, a także rozważali, na ile pewne formy seksualności w świecie ludzi są „niewygodne” i „nieprzyjemne”.

Inwersja ról społecznych (kobieta w pozycji aktywnej lub mężczyzna w pozycji pasywnej) była przedstawiana przez Ojców Kościoła starożytnego jako największe zło. W centrum ich uwagi nie znajdowała się miłość osób tej samej płci, lecz zmiana statusu mężczyzny z „dominującego” na „podporządkowany”.

Wstyd, hańba, bunt, szaleństwo i upokorzenie — właśnie takich terminów biskupi starożytnego Kościoła używali do opisywania stosunków homoseksualnych mężczyzn. Ich stanowisko stało się podstawą nasilającej się homofobii w chrześcijańskiej Europie na kolejne stulecia i aż do naszych czasów. Ta sama logika przejawia się w więziennej praktyce gwałtów na mężczyznach. W subkulturach przestępczych ofiara takiej przemocy traci status społeczny i staje się „podczłowiekiem”, wyrzutkiem spoza kręgu „szanowanych” więźniów. Jest to narzędzie kontroli społecznej i kary.

Rozważając współżycie mieszkańców Sodomy, św. Jan Chryzostom z przerażeniem mówił o ich buncie przeciwko „naturze człowieka”. Jan Chryzostom porównywał seks osób tej samej płci do zachowania szaleńców, którzy są bardziej nierozumni niż psy. Ten biskup Konstantynopola uważał sodomitów za godnych śmierci:

> „oni (mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami) są gorsi od morderców, ponieważ lepiej umrzeć, niż żyć po takim zbezczeszczeniu… zniszczyłeś swoje istnienie jako mężczyzna, uczyniłeś z siebie zwierzę bardziej godne pogardy niż pies i zasługujesz na wygnanie oraz ukamienowanie”.

Od tego czasu chrześcijańscy cesarze zaczęli skazywać mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami na śmierć, obawiając się gniewu Bożego i powtórzenia kary Sodomy w Cesarstwie Rzymskim.

Rygoryzm bł. Augustyna wobec wszelkiego seksu jako „bolesnego pożądania ciała”, jak się wydaje, był spowodowany jego osobistym doświadczeniem przezwyciężania więzi uczuciowej z chłopcami. Niestety, za sprawą bł. Augustyna w kulturze chrześcijańskiej seks zaczął być postrzegany jako coś odrażającego i haniebnego. Podobnie jak Jan Chryzostom, Augustyn groził mężczyznom uprawiającym seks z mężczyznami karą Bożą:

„grzechy przeciw naturze, na przykład sodomski, zawsze i wszędzie budziły odrazę i były uznawane za zasługujące na karę” (Augustyn z Hippony, Wyznania, księga 3).

Później prześladowania sodomitów nasiliły się za sprawą katolickiej inkwizycji, która wyszukiwała „wrogów ludu” i skazywała ich na śmierć.

Podobne zjawisko widzimy w historii ZSRR. W 1933 roku radzieckie kierownictwo było opętane ideą poszukiwania „wrogów ludu” i szpiegów. W pewnym momencie „kozłami ofiarnymi” stali się homoseksualiści. Oskarżano ich o tworzenie „komórek szpiegowskich” i zgromadzeń, które „władze określiły jako kontrrewolucyjne lub nawet hitlerowskie”. W 1934 roku Stalin wprowadził ponowną kryminalizację homoseksualności męskiej w ramach propagandowej wojny między faszyzmem a komunizmem. Maksym Gorki głosił wówczas hasło:

„Zniszczcie homoseksualistów — faszyzm zniknie”.

Masowy powrót byłych więźniów Gułagu również wzmocnił odrazę do „pasywnej” roli mężczyzny i do homoseksualności jako takiej. Doświadczenie obozowe i represje państwowe spotkały się i wzajemnie wzmocniły:

— państwo karało (Kodeks karny RFSRR, art. 121);
— kultura uliczna gardziła;
— kultura więzienna dostarczała języka pogardy (mężczyzna pasywny nie jest partnerem, lecz „opuszczonym”, „niepełnoprawnym”, społecznym wyrzutkiem).

W rezultacie homofobia stała się częścią „normalnej, zdrowej męskiej świadomości” rosyjskiego społeczeństwa.

W XXI wieku Rosyjski Kościół Prawosławny oficjalnie utożsamił homoseksualność z Sodomą, zrywając z biblijnym podejściem i antropologią patrystyczną.

W powstałej atmosferze strachu Rosjanie podejrzliwie odnoszą się do każdego przejawu czułości między mężczyznami, co znacznie zubaża emocjonalne życie ludzi.

Bibliografia

  1. John H. Walton, Victor H. Matthews, Mark W. Chavalas, **Biblijny komentarz kulturowo-historyczny**, w 2 częściach. Petersburg: Mirt, 2003.
  2. I. Finkelstein, N. A. Silberman, **Wykopana Biblia. Nowe spojrzenie archeologii**, 2001.
  3. Dan Healey, **Homoseksualność w rewolucyjnej Rosji: regulowanie seksualnej i płciowej dysydencji**. Moskwa: Ladomir, 2008. — 620 s.
Добавить комментарий

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!: